poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Pudding ryżowy z borówkami.



Miniony piątek był ciekawym dniem. Zrobiłam aż dwie nowe rzeczy, których nie robiłam nigdy w życiu. Po raz pierwszy prowadziłam transmisję na żywo - szczerze, bardzo fajne doświadczenie. Mogę kiedyś poprowadzić jeszcze jedną, dla Was, tylko musimy wymyślić, o czym będę gadać :)

Po raz pierwszy upiekłam też pudding. Prawdę mówiąc, nie przypominam sobie, żebym w ogóle kiedykolwiek jadła coś takiego. A i tak, cała ja, musiałam go zrobić po swojemu. Jak przeczytałam w oryginalnym przepisie, że mam pokroić chleb na kawałki i dodać do ciasta, to tak trochę pożałowałam tego chleba. Poszukałam innego przepisu, w którym nie wykorzystano chleba, tylko mąkę. Znacząco zmniejszyłam też ilość cukru, a i tak wydawał mi się za słodki. Inspirowałam się przepisem ze strony amerykańskiej - oni chyba strasznie dużo słodzą!

Gotowy pudding wyglądał pięknie, miał wspaniałą konsystencję i świetnie smakował - choć następnym razem dam jeszcze mniej cukru! Czy to obiad, czy deser? Hm, to zależy od Ciebie ;) Ale chyba bliżej mu jednak do deseru.

Ponieważ nasz wspaniały ogród na RODOS obrodził w duże ilości borówek, z przyjemnością wykorzystałam je do zrobienia pysznego borówkowego puddingu.

Składniki:

300 g ryżu (ja użyłam brązowego)
2 szklanki mleka
5 jaj
4 łyżki mąki
1 szklanka cukru (możesz spróbować dać mniej)
cynamon, gałka muszkatołowa, sól
1 szklanka borówek (lub więcej)

Ugotuj ryż z odrobiną soli. Zmiksuj mleko, jaja, mąkę i cukier na gładką masę, dodaj ryż i przyprawy, starannie wymieszaj. Wylej masę na blachę. Na koniec dodaj borówki - rozmieść je dość równomiernie.

Jedynym minusem puddingu jest to, że trzeba go dość długo piec - około godziny. Wcześniej po prostu pływa :D Wyjmujesz go z piekarnika, kiedy ma już stałą konsystencję. Nie przejmuj się tym, że jest dość wilgotny. To jest pudding, taki ma być :)

Następnego dnia też smakuje wspaniale!

18 komentarzy:

  1. Wyglada bardzo apetycznie, mnie już same borówki przekonały 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, borówki są fantastycznym dodatkiem do tego typu dań :)

      Usuń
  2. Wygląda bardzo ciekawie, nigdy jeszcze tego nie próbowałam... może skuszę się zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie dania. Ale z Ciebie szczęściara, że masz swoje borówki. W przyszłym roku też planuje na swoim RODOS :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda wspaniale, myślę że się skusze :) Przepis zapisuję

    OdpowiedzUsuń
  5. W życiu nie jadłam puddingu, ale lubię odkrywać nowe rzeczy. Deser z owocami zawsze znajdzie miejsce na moim stole, a borówki wręcz uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepis dla mnie! Wygląda apetycznie, a do tego zdrowy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W naszym przypadku borówki tak, pudding nie. Już takie gatunki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. aż mi się słodkiego zachciało wygląda super

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie jadłam czegoś takiego. Nazwa kojarzy mi się z budyniem albo wręcz przeciwnie - z potrawą z mięsem i warzywami. Ryż i mąka? Musiałabym spróbować, bo kompletnie nie mogę sobie tego wyobrazić haha :)
    nicolestraveljournal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nazwa faktycznie kojarzy się z budyniem, ale przekonałam się już, że to mylne skojarzenie :)

      Usuń