wtorek, 9 stycznia 2018

Dlaczego po porodzie zostaje brzuszek?

Przyznam się Wam do bardzo głupiej rzeczy, którą zrobiłam. 


Do tej pory nawet mój mąż o tym nie wiedział, bo naprawdę nie ma się czym chwalić. Ale dzisiaj, specjalnie dla potrzeb tego tekstu, pokażę się Wam z nieco gorszej strony.

To był początek lata, upalny czerwcowy dzień, czyli nieco ponad pół roku po porodzie. Miałam na sobie cienką, przewiewna sukienkę, a pod nią krótkie spodenki, które miały za zadanie utrzymywać w ryzach mój nadmiar kochanego ciałka. Jednak okazało się, że w takim stroju jest mi za ciepło. Zdjęłam spodenki, godząc się z tym, że wypłynie z nich to, co miały skrywać, czyli wyraźny brzuszek. Łudziłam się, że mimo wszystko wyglądam w miarę szczupło i zgrabnie. Przecież wiele jest kobiet, które mają szczupłą sylwetkę i tylko trochę więcej ciała na brzuchu. Nie wyróżniałam się jakoś szczególnie.

Musiałam tego dnia udać się do apteki po maść dla Roberta, który miał wtedy odparzenia. Stanęłam w kolejce. Wyminęła mnie zgrabna młoda kobieta, podeszła do okienka i zapytała, czy ona jako osoba w ciąży zostanie obsłużona poza kolejką. Aptekarka potwierdziła. Uśmiechnęłam się mimowolnie do swoich wspomnień z czasu ciąży, jeszcze przecież tak bardzo świeżych. Może właśnie ten uśmiech sprawił, że nagle aptekarka i klientka zaczęły się szeptem konsultować, zerkając na mnie, a potem jedna z nich (nie pamiętam, która) zapytała:
- Przepraszam, czy pani też jest w ciąży?

Zaprzeczyłam i w pierwszej chwili parsknęłam śmiechem. Później jednak dotarło do mnie, że z nas dwóch ja zdecydowanie bardziej wyglądam na osobę w ciąży i jakoś mnie to przytłoczyło, i po prostu stamtąd wyszłam.

Pożałowałam tej reakcji już w momencie zamykania za sobą drzwi. Nie wiedziałam jednak, jak odkręcić to, co właśnie zrobiłam. Doskonale wiedziałam, że żadna z nich nie zamierzała być wobec mnie złośliwa i to nie ich wina, że mam brzuch, jakbym była kilka miesięcy przed porodem, a nie kilka miesięcy po. Może jakoś minimalnie tłumaczy mnie fakt, że miałam tego dnia zły humor, byłam zmęczona i tak naprawdę pytanie o to, czy jestem w ciąży, było tą jedną małą kroplą, która przelała czarę. Wiedziałam, że tak naprawdę nie spotkała mnie żadna przykrość. Jeśli któraś z tych pań jakimś cudem czyta moje słowa, niech przyjmie moje najszczersze przeprosiny. 

Ja po prostu już chciałam być znowu szczupła, znowu atrakcyjna, podobać się sobie w lustrze i na zdjęciach.

Zgodzę się z każdym, kto powie, że trudno uznać moją reakcję za normalną. Natomiast z pewnością nie jestem jedyną kobietą, dla której zbyt duży brzuch po porodzie stanowił problem. To zdarza się dość często. Sama pamiętam, jak parę lat temu na ślubie przyjaciółki spotkałam młodą mamę z malusieńkim niemowlakiem. Miała bardzo duży brzuch, w pierwszej chwili byłam przekonana, że zaszła w ciążę po raz drugi i lada chwila urodzi maluszkowi rodzeństwo. Potem dopiero policzyłam, że to by było nierealne ;) Brzuch został po porodzie.

Dlaczego tak się dzieje? 


Powody mogą być różne, od zupełnie zwyczajnych po bardziej skomplikowane, związane z komplikacjami medycznymi, wymagające rehabilitacji i leczenia. Jeśli niepokoi Cię wygląd Twojego brzucha po porodzie i uważasz, że powinien być już znacznie mniejszy, może warto skonsultować się z lekarzem. Im wcześniej wykryta zostanie nieprawidłowość, tym większe szanse, że uda się ją szybko i bezproblemowo wyleczyć.

Oto niektóre z możliwych przyczyn dużego brzuszka po porodzie:

  • Ciało jest rozciągnięte po ciąży. W czasie ciąży na Twoje ciało oddziałują hormony, które sprawiają, że Twoja skóra i mięśnie brzucha rozciągają się i powiększają, aby umożliwić Ci donoszenie dziecka. Jak wielkie są to zmiany? W moim przypadku - obwód w talii zwiększył się przynajmniej dwukrotnie. Widzisz, jak bardzo ciało musi się rozciągnąć w ciągu tych kilku miesięcy? Po porodzie nadal jesteś pod wpływem hormonów. Karmienie piersią jeszcze dodatkowo wydłuża działanie hormonów. Zatem nawet jeśli dziecko "wyciąga" z Ciebie kilogramy, nawet jeśli odzyskałaś już wagę sprzed ciąży, Twoja sylwetka może jeszcze przypominać tę ciążową. 
  • Mięśnie brzucha są osłabione i niewydolne. Czy przed ciążą dbałaś o mięśnie brzucha? A może jesteś szczęściarą, która po prostu otrzymała silne mięśnie brzucha od Matki Natury? Bez względu na to, która odpowiedź jest właściwa, w czasie ciąży nie masz właściwie żadnego wpływu na zachowanie mięśni Twojego brzucha. Po urodzeniu dziecka Twoje ciało musi sobie przypomnieć, jak te mięśnie wcześniej działały. To trochę potrwa. Nie rzucaj się od razu w wir ćwiczeń! Daj sobie czas. Póki Twoje mięśnie nie będą pracowały prawidłowo, zwykły trening może być zupełnie nieskuteczny, a wręcz prowadzić do kontuzji i uszkodzenia innych mięśni. Warto skorzystać z pomocy fizjoterapeuty lub trenera, który umiejętnie dobierze Ci ćwiczenia, żeby nie groziło Ci przetrenowanie.
  • Pozostałe mięśnie również są osłabione. Głębokie mięśnie stabilizujące ciało, mięśnie macicy, przepona, mięśnie pleców i pośladków... Wszystkie te mięśnie działają w ciąży inaczej niż zwykle i po porodzie potrzebują czasu, by wrócić do właściwej formy. Osłabienie tych mięśni sprzyja przybieraniu niewłaściwej postawy ciała (o czym więcej napiszę w następnym punkcie) i utrudnia powrót do wcześniejszej formy za sprawą zwykłych ćwiczeń, za pomocą których dawniej dbałaś o swoją sylwetkę. 
  • Przyzwyczajenie. Ja do tej pory (ponad rok po porodzie) łapię się na tym, że stojąc przybieram czasami postawę wygodną dla osoby z bardzo dużym brzuchem. Mocno opieram się na nogach, wysuwam biodra i brzuch do przodu. Tak mi jest wygodnie. Niestety, taka postawa ani nie wygląda dobrze, ani nie sprzyja powrotowi do dawnej formy. Zanim zaczniesz forsowną pracę nad mięśniami brzucha, przyjrzyj się najpierw swojej postawie. Obejrzyj się w lustrze. Czy stoisz wyprostowana tak samo, jak przed ciążą? Czy nie próbujesz mimowolnie chronić brzucha przed wysiłkiem? Niech Twoim pierwszym ćwiczeniem będzie przyjęcie prawidłowej wyprostowanej postawy.
  • Nieprawidłowa dieta. Oczywiście, trzeba rozważyć i taką możliwość. Szczególnie jeśli w ciąży jadłaś wszystko, na co miałaś ochotę. Warto skonsultować się z dietetykiem i przeanalizować swój sposób odżywiania. Drastyczna zmiana diety nie jest wskazana, ale czasem wystarczy zmienić po prostu kilka przyzwyczajeń.
Warto podkreślić to jeszcze raz - jeśli zbyt szybko zaczniesz forsowny trening i będziesz walczyć o powrót do sylwetki sprzed ciąży, możesz nie tylko nie uzyskać wymarzonych rezultatów, ale też poważnie sobie zaszkodzić. 6 tygodni to minimum czasu, który po prostu musisz odczekać, zanim weźmiesz się za jakiekolwiek ćwiczenia. Możliwe też, że będziesz potrzebować więcej czasu. To są indywidualne kwestie, które warto konsultować z lekarzem i/lub fizjoterapeutą.

Na stronie Trening dla mam znajdziesz wiele przydatnych informacji na temat ćwiczeń, które pomogą Ci wrócić do formy sprzed ciąży. Warto tam zajrzeć i zapoznać się m.in. z filmami prezentującymi ćwiczenia odpowiednie dla mam.

Wspomniałam wcześniej, że przyczyny problemu ze zbyt dużym brzuchem mogą być różne i nieraz wymagają interwencji lekarza. Jeśli czujesz, że mimo upływu czasu zbyt długo nie wracasz do formy, warto sprawdzić, czy nie cierpisz na diastasis recti.

Diastasis recti, czyli rozejście mięśni brzucha.

Żródło: http://ciaza.siostraania.pl

Czasem zdarza się tak, że rozciągnięte w czasie ciąży mięśnie brzucha nie wracają na swoje miejsce, lecz rozchodzą się na boki. Między nimi powstaje pusta przestrzeń. Kiedy dojdzie do rozejścia mięśni brzucha, nawet najbardziej intensywny trening nie pomoże Ci samodzielnie wrócić do sylwetki sprzed ciąży.

Na tę przypadłość najbardziej narażone są młode mamy, których dzieci mają dużą wagę urodzeniową lub mamy będące w ciążach mnogich. Zdarza się też, że rozejście mięśni następuje wtedy, kiedy dla matki to jest już kolejna ciąża i mięśnie brzucha są po raz kolejny rozciągane i osłabiane. Tak naprawdę może się to zdarzyć każdej z nas.

Diastasis recti może być widoczne już w ciąży, szczególnie w jej późniejszym okresie. Po porodzie można tę dolegliwość w miarę łatwo zdiagnozować samodzielnie. Należy w tym celu położyć się płasko z ugiętymi nogami (stopy dotykają ziemi), unieść lekko głowę i przesunąć palcami od mostka do pępka. Jeśli wyczuwasz wgłębienie, jakby "dziurę", to prawdopodobnie cierpisz właśnie na tę przypadłość. Skontaktuj się z lekarzem! Im wcześniej wykryte zostanie rozejście mięśni, tym większa szansa na poprawę dzięki specjalnie dostosowanym ćwiczeniom. Przy zaawansowanym stopniu rozejścia mięśni pomóc może jedynie operacja.

Osoby cierpiące na diastasis recti muszą szczególnie uważać, by nie pogłębić rozstępu. Nie powinny dźwigać ciężkich rzeczy ani wykonywać tradycyjnych ćwiczeń jak np. brzuszki.

Przepuklina poporodowa.


Kolejnym problemem, który wiąże się z osłabieniem rozciągniętych mięśni brzucha, jest przepuklina poporodowa. Jest to patologiczne uwypuklenie, które powstaje, gdy narząd lub tkanka tłuszczowa wciska się w otwór lub słaby punkt w mięśniu. Przepuklina może być z początku zupełnie bezbolesna i można jej nie zauważyć, dopiero z czasem wypukłość się powiększa i może boleć. 

Nieleczona przepuklina może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia. Leczy się ją wyłącznie operacyjnie. Podobnie jak w przypadku rozejścia mięśni, należy unikać dźwigania ciężarów oraz forsownych ćwiczeń. Trzeba również dbać o układ trawienny, przede wszystkim starać się nie doprowadzać do wzdęć.

Duży brzuch po porodzie nie jest zatem wynikiem zaniedbania.


Wiem, że łatwo powiedzieć - ale nie powinnaś czuć się źle z jego powodu. Na pewno nie jest to powód do wstydu. Twoje ciało potrzebuje czasu i specjalnego traktowania, żeby zregenerować się po niezwykłym wysiłku, którego dokonało - po noszeniu w sobie Twojego dziecka.

Źródła

Pisząc tekst, starałam się korzystać głównie z własnej wiedzy oraz z relacji osób obeznanych z tematem. Ta wiedza okazała się jednak niewystarczająca, by napisać wartościowy informacyjny tekst. Wspierałam się zatem informacjami znalezionymi w Internecie, w szczególności tymi wymienionymi poniżej:


27 komentarzy:

  1. Ciekawy tekst, przyda się wiedza na przyszłość!

    OdpowiedzUsuń
  2. chwila moment i dochodzi się do siebie. Oczywiście jednym potzreba więcej, innym mniej czasu. :) klaudia J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego wpisu zainspirowała mnie dziewczyna, która ponoć rok po porodzie ma nadal brzuszek jak w ciąży. Nie zawsze jest to więc chwila moment...

      Usuń
  3. chwila moment i dochodzi się do siebie. Oczywiście jednym potzreba więcej, innym mniej czasu. :) klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że ujęłaś w swoim wpisie rozejście mięśni prostych brzucha. Też mam tę przypadłość, jednak dowiedziałam się o niej kilka ładnych miesięcy po drugim porodzie. Całe szczęście dobrą dietą, odpowiednimi ćwiczeniami i masą cierpliwości oraz wytrwałości można zadbać o swój pociążowy brzuszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, czasem jednak operacja jest jedynym wyjściem.

      Usuń
  5. Przyznam szczerze, że tez by mi się zrobiło przykro jakby się mnie ktoś zapytał tak jak Ciebie Panie w aptece. Ja jestem 8 miesięcy po porodzie. Wagę sprzed ciąży odciągnęłam ale brzuszek faktycznie nie jest jeszcze taki jaki był.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie było to dość przykre, ale miały dobre intencje :) Na pewno niedługo Twój brzuszek wróci do formy!

      Usuń
  6. Wystarczy trochę motywacji i da się wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy wpis. Ja miałam brzuch po ciąży ale szybko opadł. Potem kolejna ciąża i już było gorzej. Wiek i metabolizm też robią swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, z wiekiem coraz trudniej odzyskać formę, niestety.

      Usuń
  8. Bardzo ważny tekst. Po 3 ciążach mój brzuch jest fatalny ale winę zganiam tu na samą siebie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) No, ja po jednej ciąży mogłabym pewnie wyglądać trochę lepiej, gdyby nie było mi szkoda życia na odchudzanie :)

      Usuń
  9. Żeby się tylko chciało tak mocno jak się nie chce.. :) może w tym roku w końcu uda mi się mieć bikini body :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam niezawodny sposób na bikini body - zakładam bikini na moje ciało ;)

      Usuń
  10. Ciekawy wpis. U mnie po 1 porodzie wszystko powróciło szybko do dawnej formy. Wyglądałam nawet lepiej niż przed ciążą. ;) Ale teraz po 3 dziecku już tak łatwo nie jest. Ćwiczę i spaceruję. Zawsze to coś daje, ale stan brzucha mnie jednak nie zadowala. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa i tak, ze mną na sali też leżała taka szczuplutka dziewczyna :) Z kolei moja przyjaciółka po urodzeniu dwójki dzieci ma lepszą figurę niż przed pierwszą ciążą :) Gdybym ja miała urodzić trójkę dzieci, to pewnie zaczęłabym się toczyć, a nie chodzić...

      Usuń
  11. U mnie w sumie brzuch sam wrocil do dawnego wygladu po ok miesiącu ale juz dzien po porodzie nie bylo zle. Za to rzeczywiscie na poloznictwie widzialam kobiety ktorw byly kilka dni po podzie a brzuszek dalej jaby mialy dopiero rodzic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, szybko wróciłaś do formy :) To może być też kwestia wieku, jesteś młodziutka, masz dobrą przemianę materii.

      Usuń
  12. Nie jest u mnie tak najgorzej, ale zawsze mogłoby być lepiej. Szkoda, że tak mało czasu na jakieś aktywności fizyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Ja próbowałam ćwiczyć, ale przestałam, kiedy dotarło do mnie, że tak nieregularne ćwiczenia w niczym mi nie pomogą :)

      Usuń
  13. Czasem trzeba dać sobie czas...na psychiczne i fizyczne dojście do siebie. Nic na siłę. A dla Maleństwa jego mama i tak jest najpiękniejsza i myślę że w pierwszych tygodniach po porodzie warto się skupić właśnie na nim:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Po pierwszej ciąży z brzuszkiem nie miałam problemu, szybko wróciłam do wagi sprzed ciąży, jednak po drugiej ciąży został mi brzuszek, ale myślę, że da się wszystko wypracować, trzeba tylko czasu i odrobinę motywacji. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak ;) Tylka z tym czasem i motywacją bywa nieraz ciężko! ;)

      Usuń